Metyloprednizolon podawany doustnie lub dożylnie w leczeniu rzutu stwardnienia rozsianego – komentarz redakcyjny do artykułu Emmanuelle Le Page i wsp. pt.: Oral versus intravenous high-dose methylprednisolone for treatment of relapses in patients with multiple sclerosis (COPOUSEP): a randomised, controlled, double-blind, non-inferiority trial (Lancet 2015; 386: 974–981)

Klinika Neurologii i Udarów Mózgu, Uniwersytet Medyczny w Łodzi, Łódź, Polska
Adres do korespondencji: Karol Jastrzębski, Klinika Neurologii i Udarów Mózgu, Uniwersytet Medyczny w Łodzi, ul. Żeromskiego 113, 90-549 Łódź, e-mail: karol.jastrzebski@umed.lodz.pl

Aktualn Neurol 2016, 16 (2), p. 109–111
DOI: 10.15557/AN.2016.0015
STRESZCZENIE

Podróżując po różnych europejskich ośrodkach zajmujących się leczeniem stwardnienia rozsianego (multiple sclerosis, MS) oraz spotykając kolegów i koleżanki z tych ośrodków, już dawno zwróciłem uwagę, że „klasyczny model” leczenia rzutu MS w warunkach polskich odbiega od modeli przyjętych w innych krajach. Przykładem może być ośrodek w Pradze Profesor Evy Havrdovej, gdzie niektórzy pacjenci (np. niemogący dojeżdżać każdego dnia na podanie dożylne – lek jest podawany w warunkach oddziału dziennego i pacjent po podaniu jedzie do domu) otrzymują opakowania metyloprednizolonu do użycia doustnego, mało tego – zamiast stosować preparaty zawierające potas, zaleca się spożycie średniej wielkości banana (nie wspomnę już o wykonywaniu nakłucia lędźwiowego w warunkach ambulatoryjnych).

Słowa kluczowe: